„Konkurencja jest tańsza” nie jest jeszcze argumentem za rabatem
Zdanie „konkurencja daje nam to 12% taniej” potrafi błyskawicznie zmienić temperaturę rozmowy. Zanim zaczniesz bronić ceny albo szukać rabatu, sprawdź, co klient naprawdę porównuje.
Zdanie „konkurencja daje nam to 12% taniej” potrafi błyskawicznie zmienić temperaturę rozmowy. Zanim zaczniesz bronić ceny albo szukać rabatu, sprawdź, co klient naprawdę porównuje.
Im więcej dajesz bez uzyskania czegoś w zamian, tym łatwiej druga strona może uznać, że przestrzeń do dalszego ruchu nadal istnieje.
Klient pyta: „A gdybyście dali 10% rabatu?”. Nie powiedział, że wtedy podpisze umowę. Zadał pytanie. To wystarczy, żeby wielu sprzedawców zaczęło obniżać własną cenę.
Klient mówi, że konkurencja jest o 12% tańsza. Zanim zaczniesz negocjować cenę, warto ustalić, co właściwie jest porównywane.
Wcześniej zgodziłeś się już na korzystniejszy termin płatności. Teraz klient mówi: „To jeszcze zejdźcie trochę z ceny i możemy zamykać.”
Klient zadaje hipotetyczne pytanie o rabat, ale nie deklaruje, że wtedy podpisze umowę. To może być tylko sprawdzenie przestrzeni.