„A gdybyście dali 10% rabatu?”
Klient zadaje hipotetyczne pytanie o rabat, ale nie deklaruje, że wtedy podpisze umowę. To może być tylko sprawdzenie przestrzeni.
Sytuacja
Klient patrzy na ofertę i pyta: „A gdybyście dali 10% rabatu?” Nie mówi, że wtedy podpisze umowę. Nie deklaruje również, że cena jest jedyną przeszkodą. Po prostu pyta.
Twoja decyzja
Co robisz jako pierwsze?
Co tak naprawdę dzieje się w tej sytuacji?
To może być próbny balon. Klient nie musi jeszcze negocjować konkretnego warunku — może jedynie sprawdzać, czy jest przestrzeń. Jeżeli od razu podasz liczbę, sam możesz zamienić hipotetyczne pytanie w realne ustępstwo.
Pułapka
PUŁAPKAKlient mówi „A gdyby…?”, a sprzedawca odpowiada „Moglibyśmy…”. W ten sposób oddaje coś, zanim druga strona cokolwiek zobowiązała się zrobić.
Co powiedzieć?
Konkretny język, którego można użyć w realnej rozmowie.
Dobra praktyka
Nie odpowiadaj od razu konkretnym ustępstwem.
Sprawdź, co naprawdę oznacza pytanie klienta.
Powiąż ewentualny ruch z ruchem drugiej strony.
Na „A gdyby…?” nie odpowiadaj od razu „Moglibyśmy…”. Najpierw dowiedz się, co kupujesz swoim ustępstwem.